Uczniowie przyszli do szkoły jak zwykle na godzinę 9. Mieliśmy w planach
zajęcia sportowe, do których zostało jeszcze trochę czasu. Spędziliśmy go w
sali bawiąc się w różne integracyjne gry. Było układanie węża słówek po
angielsku, kalambury a także zgadywanie czy ktoś mówi prawdę czy fałsz o sobie.
Takie zabawy pozwalają bliżej się poznać a przede wszystkim są ciągłym
doskonaleniem rozmówek po angielsku.
Wkrótce mogliśmy pójść do szatni gimnastycznych i uczniowie przygotowali
się do ćwiczeń sportowych. Zajęcia z wuefistami były bardzo urozmaicone.
Wspólna rozgrzewka polsko-macedońska, a potem rożne gry na sali gimnastycznej
podzielonej na strefy. Był stół do ping-ponga, miejsce na grę w koszykówkę i w
siatkówkę. Każdy mógł wybrać to, w czym czuł się najlepiej. Rywalizacja była
bardzo przyjacielska, lecz poziom sportowy przy tym wysoki. Dyrektor szkoły z
Macedonii uczy wychowania fizycznego i rozegrał mecz ping-ponga z naszym
nauczycielem w-fu, panem Klimczewskim. Kto by pamiętał wyniki, liczyła się
dobra zabawa i sportowy duch!
W czasie zajęć na
sali, przybyła lokalna telewizja, więc uczniowie mogli wystąpić przed kamerą,
udzielili wywiadów o swoim uczestnictwie w programie.
Po przerwie na drugie śniadanie to my z kolei bawiliśmy się w filmowców. Pani Jezierska nagrywała film, w którym każdy uczeń z Erasmusa wypowiadał się o swoich przeżyciach. To będzie wspaniała pamiątka!
Po południu uczniowie zjedli obiad, i czekały ich jeszcze jedne
fantastyczne zajęcia. Wszyscy razem malowaliśmy mural, co prawda stworzony na
wielkim arkuszu dykty, ale to tylko pozwoli wyeksponować go w dowolnym miejscu.
Szkic i rozplanowanie przygotowała Pani Alicja Zwierko-Jóźwik, co bardzo
pomogło uczniom we wspólnej pracy. Wszyscy chwycili za palety, pędzle i
uruchomili swoją kreatywność. Efekty pracy widać na zdjęciach.
Było już późne popołudnie, kiedy uczniowie opuszczali szkołę, a to
jeszcze nie koniec planów na ten dzień. Wrócili wieczorem, aby spędzić jeszcze
trochę szalonego czasu razem, na dyskotece. W końcu kolejny dzień będzie już
ostatnim w czasie tego pobytu.
Uczniowie byli doskonale przygotowani, była play lista ze znanymi
piosenkami polskimi, jak i macedońskimi, więc wszyscy bawili się przy
ulubionych hitach. Nie zabrakło picia i przekąsek, a nawet kolorowych świateł.
Taki wieczór pożegnalny zapamiętają na długo.












